"Wygrywa tylko ten, kto ma jasno określony cel i nieodparte pragnienie, aby go osiągnąć". Napoleon Hill

piątek, 14 października 2016

Liferia pudełko z kosmetykami z całego świata

Właśnie przed chwileczką dotarł do mnie nowy box, ma on na celu przybliżenie Polkom kosmetyków z innych krajów - Liferia to jedyne takie pudełko, które oferuje całkowitą różnorodność. Marka jest największym serwisem prenumerowanym na Ukrainie, ale zaczynają swoje działania w Polsce. Pierwsze pudełko zrobiło na mnie ogromne wrażenie, a to wszystko za sprawą zawartości, szaty graficznej pudełka, zostało dopracowane w każdym najmniejszym szczególe. Jestem pewna, że i Wam przypadnie do gustu ;)
                                                       
                                            



Co znalazło się w środku tego słodkiego, różowego pudełka? 



Producent postanowił docenić nasz kraj i w pudełko znalazły się dwa pełnowartościowe produkty z Polski.

Żel do mycia twarzy VitaOil Lirene ( 75ml/10zł)
Szczerze mówiąc, nie widziałam u nas jeszcze tego produktu. Żel posiada podwójny aktywny kompleks - witaminy B5 i masło mango - skutecznie oczyszcza twarz i skórę wokół oczu z zanieczyszczeń makijażu, w tym wodoodpornego. Odświeża, nawilża, pozostawia skórę delikatną i jedwabiście gładką. Nadaję się do każdego rodzaju skóry i wieku. Produkt bardzo ciekawy, chętnie go użyję. 


Drugi produkt z Polski to cień do powiek marki Vipera (7,40zł za sztukę)
Dla mnie zupełna nowość. Cień ma bardzo miękką, jedwabiscie gładką teksturę i delikatną konsystencję. Dużym plusem jest, że posiada magnesowy tył, dzięki czemu możemy go przenieść do ulubionej paletki ;) W moje ręce wpadł piękny, delikatny odcień wrzosu. Firma chyba czyta w moich myślach, bo bardzo lubię takie odcienie. Jestem, ciekawa jak się sprawdzi.

                                           
Kolejne dwa produkty pochodzą z Hiszpani. A w środku miniaturowa wersja jedwabistego mleczka-peelingu do twarzy marki Kueshi, które normalnie kosztuje 58 zł/200 ml. Jednak w pudełku znalazło się 50 ml. Mleczko-peeling do twarzy zawiera skorupki orzecha włoskiego, które mają na celu oczyścić naszą skórę, i przy okazji pomóc nam w zwężeniu rozszerzonych porów. Dodatkowo łagodzi podrażnienia, regeneruję i nawilża. Skład jest bardzo krótki, więc na plus.


Drugi produkt z Hiszpani to marki Naobay , miniatura natleniającego kremu do twarzy. Miniatura zawiera 30 ml kremu, pełnowartościowe opakowanie kosztuje 137zł/50ml. Zawiera olej z róży Mosketa, olej ze słodkich migdałów, olej shea, olej z awokado i inne. Cudowny , naturalny skład. Producent obiecuję naprawdę dużo a dokładnie to nawilżanie, poprawienie elastyczności i zapobieganie powstawaniu zmarszczek. 




Teraz przyszła kolej na Włochy. Pełnowymiarowy błyszczyk Glossip o wartości 42 zł za sztukę. W moje ręce wpadł delikatny odcień różu. Już teraz mogę przyznać, że ten produkt będzie moim ulubieńcem. Błyszczyk jest niesamowicie trwały, kolor pozostaję na ustach bardzo długo. Aktywne składniki wypełniają wszystkie fałdki, nadając ustom objętość. 




Ostatni produkt jest z Holandi. Krem do rąk Dermagiq o wartości 100 ml/44zł, jest to kolejny produkt pełnowymiarowy.
Intensywny krem do rąk z miodem o codziennej pielęgnacji. Kremów do rąk nigdy za wiele, zawsze się przydadzą. Po użyciu kremu skóra staję się gładka i miękka w dotyku, szybko się wchłania, nie pozostawia uczucia lepkości na rękach. Warto zwrócić na niego uwagę.




Gdybym miała, wybrać jeden ulubiony produkt byłoby ciężko. Każdy z nich dobrze wykorzystam i są one strzałem w dziesiątkę! Pudełko jest rewelacyjne, jestem bardzo zadowolona i muszę przyznać, ze wszystkie nasze rynkowe boxy pozostają bardzo w tyle. W cenie 59 zł otrzymujemy  cztery pełnowartościowe produkty i dwie duże miniaturki. Pierwsza edycja na bardzo wysokim poziomie, wielkie ukłony w stronę firmy. Szczerze mówiąc już nie mogę doczekać się kolejnych pudełek :) I chętnie będę Wam odkrywała nowe kosmetyki.


Więcej znajdziecie na Liferia.pl
Zachęcam Was też do śledzenia firmy na Facebooku i Instagramie :)

A jak Wam się podoba? ;)

8 komentarzy:

  1. Zawsze z zazdrością patrzę na takie wpisy. Chciałabym mieć tyle kosmetyków. Ale za chwilę wiem, że ... i tak wrócę do swoich ulubionych. Nie mniej dziękuję za ten wpis - wiem, co kupię jak skończy się to, co mam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawartość pudełka wydaje się warta swojej ceny :) Jestem ciekawa jak długo utrzymuje się cień do powiek, bo właśnie poszukuję takiego, który nie zostanie zdmuchnięty przez wiatr w drodze do pracy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w trakcie jego testowania i muszę przyznać,że narazie sprawdza się ok ;)

      Usuń
  3. To pudełko bardzo mi się podoba <3
    zobaczę jak będzie wyglądała kolejna edycja i wtedy zadecyduje o kupnie ;)

    OdpowiedzUsuń