"Wygrywa tylko ten, kto ma jasno określony cel i nieodparte pragnienie, aby go osiągnąć". Napoleon Hill

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Zadbaj o swoją skórę nawet , gdy śpisz z Elancyl Slim Design Noc



Hej Kochani :*
Pewnego dnia wchodząc, na instagram myfitness.pl zauważyłam, że został ogłoszony konkurs. Wysłałam, spontanicznie zgłoszenie myśląc, to nic nie kosztuję, spróbuję, a co. Nadszedł czas wyników. Pojawiła się w skrzynce e-mail wiadomość, że zostałam jedną z Ambasadorek balsamu Elancyl Slim Design Noc. Wow! Niesamowite zaskoczenie, że zostałam jedną z pięćdziesięciu testerek, która będzie miała możliwość testować produkt.

Stosowałam go przez miesiąc i przyszedł czas, aby się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami na jego temat.




Elancyl Slim Design Noc to bogaty balsam zwalczający cellulit, przeznaczony do stosowania na noc. Jego kremowa konsystencja jest idealna do masażu, który przyśpiesza walkę z pomarańczową skórką i dodatkowo relaksuję. Jego zapach jest przyjemny, kwiatowy. W składzie znajdziemy booster nocny GP4G, który stymuluje metabolizm w nocy i optymalizuje działanie wyciągu z cekropii i kofeiny, które również znajdują się w balsamie i odpowiadają za spalanie tłuszczów. Dodatkowo Salacia posiada podwójne działanie przeciwko sztywnieniu tkanek. Bluszcz zawarty w kremie wzmacnia elastyczność i jędrność skóry, pomaga uwolnić komórki od nadmiaru wody i wspiera fizjologiczny drenaż podczas masażu. Producent obiecuje, że regularne stosowanie balsamu i masażu przyniesie efekt już po 7 dniach stosowania. 

 
Balsam znajduję się w biało - zielonym opakowaniu. Opakowanie jest, poręczne co sprawia, że łatwo i przyjemnie aplikuję się balsam. Jego pojemność to 200 ml. Uważam, że jest wydajny, mi spokojnie wystarczył na miesiąc stosowania.

Stosowałam każdego wieczoru, systematycznie i stosuję nadal. To dla mnie czysta przyjemność. Polubiłam się z tym balsamem i zajmuję u mnie honorowe miejsce wśród kosmetyków do pielęgnacji ciała. Masaż zalecany przez fizjoterapeutów marki Elancyl wykonuje się z łatwością, a balsam bez problemu się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy.



Przyznam szczerze, że zawsze byłam sceptycznie nastawiona do tego typu produktów. Uważam, że bez ćwiczeń, zdrowego odżywiania nic samo się nie zrobi. A tu proszę. DZIAŁA! I to jak wspaniale. Ja jestem zachwycona! Efekty widziałam już po pierwszym stosowaniu. Świetnie ujędrnia i niweluję cellulit. Moje ciało zrobiło się jędrne, wygładzone, wymodelowane i dobrze nawilżone. Jest przyjemne w dotyku. Nie wiem jak Wy, ale ja widzę różnice i jest dla mnie pozytywna. Dodatkowo zauważyłam, że moje rozstępy zrobiły się jaśniejsze i straciłam po 2 cm z ud i brzucha. Niestety nie mierzyłam się systematycznie i to był błąd a szkoda. I tak jestem zadowolona z efektu.


Ten produkt skradł moje serce i ostatnio kupiłam drugie opakowanie w aptece Ziko. Zapłaciłam, za niego 99,90 zł w prezencie otrzymałam żel pod prysznic. Cena niemała to fakt. Jednak jest jej wart! Ja ze swojej strony szczerze polecam!
Niestety zdjęcia słabej jakości, ale tylko takie mam. A chce Wam pokazać, abyście zobaczyli różnicę. 
 

Przed
Po

Znacie Elancyl? Jak walczycie z pomarańczową skórką?

7 komentarzy:

  1. Ja akurat z cellulitem problemu nie mam, ale mam jak najlepsze zdanie o tej marce kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym kupiła kremik ale boję się że efektów nie będzie a wcale nie jest taki tani :-(. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcamy do wypróbowania! Prosimy o kontakt mailowy z panią Klaudią Kardynał: klaudia.kardynal@pierre-fabre.com, z chęcią wyślemy próbki :)

      Usuń
  3. Jeszcze nie miałąm żadnego produktu tej firmy, ale nie dziwi mnie to, bo jest tyle różności, że nie nadążam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam baaaaaaaaardzo dużo dobrego o kosmetykach tej firmy. Na razie używam Musteli, ale kto wie, może za jakiś czas pokuszę się o kupno Elancylu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś próbkę i podobała mi się formuła, ale wiadomo po jednym razie to nic powiedzieć nie mogę. Generalnie jestem z tych skłonnych do cellulitu i co jakiś czas przeprowadzam kurację. Teraz w ciąży raczej stawiam na nawilżanie i ochronę UV, ale myślę, że po ciąży wreszcie się na niego skuszę.

    PS. fajne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Celulit mój koszmar od lat, zawsze powraca. O dziwo w ciąży mu zanikł a po porodzie powrócił.

    OdpowiedzUsuń