"Wygrywa tylko ten, kto ma jasno określony cel i nieodparte pragnienie, aby go osiągnąć". Napoleon Hill

POMAGAMY!

czwartek, 7 września 2017

Mgiełka utrwalająca makijaż - Lily Lolo

Hej! :)
Kosmetyki mineralne miałam okazję poznać kilka miesięcy temu dzięki marce Lily Lolo. Szkoda, że tak późno. Skradły moje serce od pierwszego użycia. Dziś chce Wam opowiedzieć o mgiełce utrwalającej makijaż.


Opis producenta:
Odświeżająca mgiełka, dzięki której z łatwością wykończysz i utrwalisz makijaż mineralny. Wyjątkowa formuła sprawia, że makeup po jej użyciu wygląda perfekcyjnie – zero smug i wnikania w zmarszczki. Mgiełka to idealny sposób na nieskazitelną cerę.
- aloes i pantenol mają właściwości kojące, nawilżające oraz zatrzymujące wodę w skórze
- ekstrakt z zielonej herbaty, który jest silnym antyoksydantem
- odpowiednia dla vegan


Skład: AQUA (WATER), GLYCERIN, PANTHENOL, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, ALOE BARBADENSIS (ALOE VERA) LEAF JUICE POWDER, CITRUS PARADISI (GRAPEFRUIT) SEED EXTRACT, CITRIC ACID, LYCIUM CHINENSE (GOJI BERRY) FRUIT EXTRACT, PUNICA GRANATUM (POMEGRANATE) FRUIT EXTRACT, CAMELLIA SINENSIS (GREEN TEA) LEAF EXTRACT

 
Produkt zamknięty jest w estetycznym, eleganckim opakowaniu o pojemności 50 ml, należy zużyć w ciągu 6 miesięcy od pierwszego użycia. Szata graficzna w biało-czarnym kolorze bardzo mi się podoba. Jest, tak jak lubię prosto i z klasą. Posiada aplikator w sprayu, dzięki czemu aplikacja jest łatwa. 


Po wykonaniu makijażu wystarczy spryskać mgiełką twarz, należy aplikować z odległości 15-20 cm. W moim przypadku wymaga aż trzech psiknięć, aby pokryć całą twarz.Ma konsystencję wody. Bardzo delikatny zapach, który podczas aplikacji w ogóle nie jest wyczuwalny. Nie ma co się dziwić. Lily Lolo to naturalna marka, a w swoich kosmetykach nie ma sztucznych aromatów.


Jestem bardzo zadowolona z działania mgiełki. Spryskując, makijaż rano jest on ze mną aż do wieczora bez żadnych poprawek. Dzięki niej makijaż prezentuję się lekko i naturalnie. Nie wysusza, skóry a cudownie ją nawilża i odświeża. Po jej użyciu nie ma, uczucia mokrej twarzy błyskawicznie się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy. Mgiełka scala wszystkie warstwy makijażu, nie zmienia struktury podkładu czy pudru, przy czym zachowuję ich naturalny wygląd. Jest przeznaczona do makijażu mineralnego, ale ja również używam jej ze zwykłymi produktami i spisuję się świetnie. Muszę podkreślić, że mgiełka sprawdziła się też w upalne dni i doskonale dała sobie radę z wysoką temperaturą. Nie wywołała u mnie podrażnień ani uczulenia. Idealny produkt dla osób, które, cenią, naturalność, a zarazem oczekują efektu. Cieszę się, że produkt nie posiada żadnej chemii, barwników i ulepszaczy. Jestem zachwycona!
Jest godny polecenia i uwagi :) Warto mieć mgiełkę w swojej kosmetyczce :)


Mgiełka jest dostępna w sklepie internetowym Costasy w cenie 60,40 zł / 50 ml.

A już dziś zapraszam Was na kolejny post, w którym zaprezentuję Wam następny produkt marki Lily Lolo.
Jesteście ciekawi? :)
Pozdrawiam!

30 komentarzy:

  1. Uwielbiam ich opakowania. Niby takie minimalistyczne a oko cieszą. Mgiełka zapowiada się bardzo bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam, ale przydało mi się coś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przydałaby się taka mgiełka, zwłaszcza jeśli ma dobry skład :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę się przyznać,że jeszcze nigdy nie używałam mgiełki utrwalającej. Chyba musze kiedyś się skusić na zakup.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam nigdy tej mgiełki, ale ma fajny skład, dlatego z chęcią bym ją wypróbowała. Opakowanie również zachęca do zakupu, bardzo delikatne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię sypkich minerałów, ale niektóre kosmetyki tej firmy bardzo chcę wypróbować:) ciekawa ta mgiełka!

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzadko sięgam po mgiełki utrwalające, ale produkty LL ciekawią mnie od dawna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żałuję, że tak pozno poznałam ich produkty :)

      Usuń
  8. Bardzo dobry skład :) chyba będę musiała się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na większe wyjścia z pewnością się przyda.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na większe wyjścia z pewnością się przyda

    OdpowiedzUsuń
  11. Super Kochana, że jesteś zadowolona z tej mgiełki! Jestem ciekawa oczywiście kolejnego wpisu z kolejnym produktem Lily Lolo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się aby pojawił się jeszcze w tym tygodniu :)

      Usuń
  12. Niestety nie znam się ani trochę z tą marką i nawet z samymi mgiełkami utrwalającymi

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam tę mgiełkę! Ubolewam, bo mój egzemplarz już się kończy :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znamy tej marki, ale post bardzo ciekawy ! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam tych kosmetyków, natomiast widziałam film na kanale Pauliny Czarszki , która robiła makijaż tymi kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
  16. Obecnie stosuje mgiełkę/fixer Mur też jest świetny :) z LL bardzo mnie kuszą produkty, najbardziej jednak pielęgnacja :) może kiedyś wypróbuję mgiełkę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. rzadko stosuję mgiełki utrwalające bo zawsze mam wrażenie że mnie koszmarnie zapchają. Ale tej zdecydowanie bym się nie bała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam naturalne kosmetyki i z chęcią wypróbowałabym tą mgiełkę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przyznam szczerze mnie już tyle tych utrwalaczy zawiodło, że przestałam korzystać :)

    www.wkrotkichzdaniach.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. chciałabym znaleźć w koncu dobry utrwalacz, jak narazie nie mam szczęścia;/

    OdpowiedzUsuń